Shop More Submit  Join Login
×

:iconfalseortrue: More from FalseorTrue


Featured in Collections

Hetalia by 5Husky5

Opowiadania by AlicjaLiddel

fics prose poetry by yumekaczorek


More from deviantART



Details

Submitted on
October 13, 2013
File Size
6.4 KB
Link
Thumb

Stats

Views
741 (3 today)
Favourites
17 (who?)
Comments
29
×
- Znowu pada – burknął Feliks, stojąc przy parapecie i przyklejając nos do szyby. Po chwili i tak już niewyraźny z powodu deszczu obraz zakłóciła mu mgiełka, którą spowodował własnym oddechem. Westchnął głęboko, przy okazji oznajmiając jak bardzo jest tym faktem niezadowolony i odwrócił się do wnętrza pomieszczenia. Mały salonik nie można było uznać za idealnie czysty, ale bałaganu też nie było. Pod stołem typowo stały dwie puste puszki po piwie, kilka butelek po wodach z Biedronki i zapomniana skarpetka, której nie mógł od dawna sparować. W wejściu do pokoju leżała skórzana kurtka i jeden glan, w dodatku przewrócony. Zielony wzrok w końcu przeniósł się na szkodnika, zalegającego na kanapie i kradnącego mu bezczelnie wi fi.
- Dlatego nie mam generalnie serca, żeby cię stąd wyrzucić. Nie myśl sobie.
- Tak, tak – Gilbert machnął oszczędnym gestem ręką, nawet nie odrywając wzroku od ekranu telefonu. Feliks przewrócił oczami. Dla niego te wszelkie nowinki techniczne nie były aż tak zajmujące. Router to ma tylko dlatego, że mu Elka kupiła i osobiście stała nad jego karkiem, kiedy go podłączał. Powiedziała wtedy, że należy iść z duchem czasu czy coś w tym guście. Zaraza by wzięła tą całą elektronikę. Może i była przydatna, może i ułatwiała w pewnym stopniu życie, ale Polska wolałby mieszkać w drewnianej chacie, palić w kominku i gotować nad nim strawę niż siedzieć na dupie i obrastać w tłuszcz.
- Ale nogi na stole to sobie możesz totalnie wybić z głowy! – tylko to powiedział i już był przy Prusach, by brutalnie strzepnąć te śmierdzące kończyny z jego stoliczka – Kto cię wychowywał, wiewiórki?!
- Blisko, Polen. Polaki – Felek nie mógł w to uwierzyć. Gilbert nadal nie podniósł wzroku znad telefonu. No jak on tak może rozmawiać, nie patrząc na człowieka?! Z prychnięciem usiadł obok, w bezpiecznej odległości od albinosa i ponownie wgapił się w okno. Szaro, buro i jakoś tak do dupy. Świetnie.
- Czemu tu się przywlokłeś, tak właściwie? – rzucił ni z gruchy, ni z Pietruchy, dłubiąc małym palcem w uchu i oglądając, co tam z niego wygrzebał. – Mało masz po drodze kumpli?
Czekał na odpowiedź. I czekał. I czekał. Po pięciu minutach ciszy zirytował się na tyle, że zasadził Prusakowi sójkę w bok. – Słuchasz ty mnie?!
Ciężkie powietrze w polskim salonie przecięło kilka przekleństw Gilberta.
- Mam lepsze rzeczy do roboty, Polaczku – burknął, niemal pożerając wzrokiem ekranik. Feliks zmrużył oczy, by szybkim ruchem wyrwać mu telefon i równocześnie odskoczyć. Prusy przez kilka sekund trzymał rękę w powietrzu, jakby cud technologii nadal w niej był, a po chwili…
- Dobrze ci radzę. Oddaj to – blondyn znał ten ton głosu, oj znał… Wyobrażacie sobie nazistowskie szczekanie nazistowsko wściekłego nazistowskiego doga? No to właśnie tak warknął Prusy, powoli podnosząc się z kanapy. Felek zadziałał instynktownie – rzucił się do ucieczki w swoim własnym domu, ściskając komórkę w garści. Mieszkanko nie było duże, toteż pogoń trwała bardzo krótko. Zbyt krótko, by Gilbert się zmęczył i dał sobie spokój.
Polska wpadł do łazienki. Kiedy chciał zamknąć się od środka, stało się coś, czego się obawiał. Prusy popchnął z całej siły drzwi i wparował do pomieszczenia. Polak przełknął powoli ślinę,  chowając ręce za siebie i postępując kroczek do tyłu.
- Oddawaj – znowu szczeknięcie, poważna sprawa. Blondyn pokręcił przecząco głową. Pruskie oczy zapłonęły bliżej niezidentyfikowaną emocją, a dwa uderzenia serca później Polska był przygwożdżony do ściany. Nie, żeby narzekał, ale centralnie w łopatki wbijał mu się haczyk na ręczniki. Uśmiechnął się, próbując się wyswobodzić. Figa z tego.
- No i co teraz mi generalnie zrobisz? – Prusy wygiął wargi w nieprzyjemną parodię uśmiechu i zbliżył swoją twarz do jego. Powoli, bezlitośnie gapiąc się w zielone latarynki Polski. Kiedy ich nosy się zetknęły, Felek miał oczy szerokie jak pięć złotych. Cały się spiął i zapomniał, jak w ogóle się znaleźli w tej sytuacji.
I to był jego błąd.
Parę minut później wyklinał w myślach, że tak łatwo dał się podejść.
- Oj Polen, Polen. Kiedy ty w końcu przyznasz, że tego chcesz~ - albinos śmiał się, stukając z nieprawdopodobną szybkością w ekran smartphone’a.
- Jak piekło zamarznie, a świnie zaczną latać. W najbliższym  czasie nie wyrosną ci skrzydła – odburknął. Siedział na parapecie – jak najdalej się dało od Gilberta.
Za oknem już tylko kropiło. Nadal pogoda okazywała, jak bardzo ma ich w dupie, nie pokazując słoneczka, ALE! Teraz miał pretekst…
- Zostajesz na noc?
- Pewnie.
Tytuł z dupy wzięty [*]
Takie tam... na październikowy theme? .3.


Zabijcie mnie kiedyś za takie maleństwa, błagam ; ;
Add a Comment:
 
:iconalicjaliddel:
AlicjaLiddel Featured By Owner May 24, 2014  Hobbyist Writer
Zagwiazdkoawałam po połowie pierwszego akapitu. <3

No kocham Cię za to po prostu. 

(Opis tego, jak mówi wkurzony Gilbo, powalił mnie na łopatki całkowicie. Jeszcze nie wstałam.)

Biedny Felek, taki zakochany... ;c

*tak, bardzo konstruktywny i składny komentarz*

Idę eksplorować resztę Twojej galerii~! ;3

A,
Reply
:iconfalseortrue:
FalseorTrue Featured By Owner Jun 3, 2014
O Jezu D: tyle gwiazdek to jeszcze nie miałam na raz D:
Ogromnie dziękuję za komentarz! ;_; 
Reply
:iconmuffinekjagodowy:
MUFFINEKJAGODOWY Featured By Owner Feb 2, 2014
Zaczynam się uzależniać od miniaturek, a PrusPol gwałtownie podskoczył w moim rankingu. Twoje maleństwa są przecudne, jak ktokolwiek mógłby cię za nie zabić?
A teraz byki:
Mały salonik nie można było uznać za idealnie czysty => małego saloniku
Zielony wzrok => oczy mogą być zielone, wzrok nie
wi fi => wi-fi
Reply
:iconfalseortrue:
FalseorTrue Featured By Owner Feb 2, 2014
Miniaturki nie są fajne. Piszę ich dużo i mi się nie podoba fakt, że nie potrafię sklecić czegoś dłuższego z sensem v.v
Dziękuję za komentarz i wytknięcie błędów ;-;
Reply
:iconmuffinekjagodowy:
MUFFINEKJAGODOWY Featured By Owner Feb 3, 2014
Ale przecież cała hetalia na tym polega. Dlatego właśnie ma formę pasków, a nie klasycznej mangi :P
Reply
:iconfalseortrue:
FalseorTrue Featured By Owner Feb 3, 2014
To, jak jest zrobiona hetalia również mi się nie podoba xD Ale jakbym miała widzieć te bzdury w większej ilości, to bym chyba zawału dostała :P
Reply
:iconscarusxd:
ScarusxD Featured By Owner Nov 5, 2013
Ja myslalam ze wrzuci mu ten telefon do kibla i sposci wode xD
Reply
:iconfalseortrue:
FalseorTrue Featured By Owner Nov 5, 2013
... DLACZEGO JA O TYM NIE POMYŚLAŁAM XD
Reply
:iconscarusxd:
ScarusxD Featured By Owner Nov 5, 2013
Ciekawe jakby sie dalej potoczylo :D
Reply
:iconyohao-asakura:
Yohao-Asakura Featured By Owner Oct 24, 2013
"Kto cię wychowywał, wiewiórki?!" Tekst dnia xD I tak pewnie nikt nie zrozumie dlaczego, ale to szczegół xD Wieiwórki rulez!
Świetny next, taki przyjemny do czytania :) I tak, wszyscy wiemy, że Feliks tego chce.... :iconpervyprussiaplz:
Reply
Add a Comment: